Tylko spokój może nas uratować - darmowy plakat do pobrania 10

Pamiętam, że kiedy byłam w liceum, mój kolega Arnold (no nie, to nie jest jego prawdziwe imię) w sytuacjach kryzysowych - a umówmy się, nastoletni człowiek takich sytuacji miewa sporo, zwykł mawiać "Tylko spokój może nas uratować." :) Po latach zrozumiałam, jak mocno święte są to słowa i jak warto otworzyć drzwi swego serca na tę prawdę. :)

 

tylko spokój może nas uratować plakat   mudry szkic green dwarf 

czytaj całość »
Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu 0

Koniec lipca upłynął nam pod znakiem relaksu i ładowania baterii w pięknych okolicznościach przyrody na Mazowszu. Wprawdzie ten cudowny tydzień jest już tylko wspomnieniem, ale za to mamy ze sobą wór wspomnień i całą masę zdjęć. A przy okazji udało nam się odwiedzić Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

Skansen ten powstał w 1971 r. jako muzeum etnograficzne. Pierwsze obiekty zaczęto tu sprowadzać kilka lat później. Muzeum rozciąga się na powierzchni 60,5 ha, na której znajduje się ponad 80 obiektów małej i dużej architektury. W skład ekspozycji wchodzi: wieś rzędówka z 10 zagrodami, kościół, dworek, karczma i kuźnia.

 

Skansen w Sierpcu Skansen w Sierpcu Skansen w Sierpcu

czytaj całość »
Garden party z daniami wege czyli ciąg dalszy wspomnień ekstremalnie fajnego weekendu lipcowego 0

Wracamy wspomnieniami do pierwszego weekendu lipca. Dzisiaj porcja zdjęć, przepisów i inspiracji z naszego małego garden party. Z racji tego, że jedna z nas zmuszona jest na przestawienie się na bezglutenową dietę, to starałyśmy się z całych sił, żeby mimo wszystko (mimo braku mięsa i mimo wyeliminowania glutenu) było co jeść. :)

 

garden party stół garden party przygotowania

czytaj całość »
Wspomnienie weekendu - wizyta w Palmiarni w Gliwicach 0

Weekendy to dla nas świętość i staramy się nie pracować, a przynajmniej nie pracować na najwyższych obrotach. :) Miniony weekend był, co prawda, pracowity, ale udało nam się połączyć przyjemne z pożytecznym, dlatego w starciu praca vs relax, tym razem remis. :) Zrobiliśmy krótki (naprawdę bardzo krótki :)) wypad do Gliwic. Naszym głównym celem była Palmiarnia Miejska, która nas absolutnie zachwyciła! Później jeszcze spacer w stronę Rynku i obiad w Dobra Kasza Nasza. :) Wycieczka bardzo na plus! Obiecaliśmy sobie, że wrócimy do Gliwic na trochę dłużej, żeby móc w pełni cieszyć się urokami tego miasta. 

 

 Palmiarnia w Gliwicach Palmiarnia w Gliwicach Palmiarnia w Gliwicach

czytaj całość »
Zajrzyj do Punktu K 0

Od jakiegoś czasu (a dokładniej, od 15 marca) na Instagramie istnieje nowe konto o nazwie @punkt__k.Pomysł stworzenia tej wirtualnej (choć nie tylko) przestrzeni zrodził się w głowie mojej i Gosi. Jest to profil, który, nie da się ukryć, jest taki typowo babski. No, może nie rozprawiamy tam (jeszcze) o najnowszych kolorach błyszczyków* (ale zaczniemy, jeśli uznamy że mamy coś istotnego do powiedzenia w tej sprawie :)), jednak całość jest taka dziewczyńska i na tematy, które nas interesują, które są dla nas istotne i ciekawe.

*Okay, z tymi błyszczykami to oczywiście tak z przymrużeniem oka. ;)

 

 

czytaj całość »
Bezcukrowy deser z kaszy jaglanej i brzoskwiń z nutą imbiru 0

Jeszcze do niedawna byłam wielce zdziwiona, kiedy ktoś mówił, że nie lubi zbyt słodkich deserów albo ciast. Ale jak to?! :) Przecież deser musi być słodki - myślałam. Na szczęście, w porę nadeszło opamiętanie i zaczęłam zmniejszać ilość cukru dodawanego do deserów czy napojów (cud nastąpił, kiedy zaczęłam pić kawę bez cukru czy innego słodzika). I wiecie co? Okazuje się, że im mniej cukru zjadam, tym mniej go potrzebuję - wcześniej było zupełnie odwrotnie! Totalne uzależnienie. Rzecz jasna, czasami mam jeszcze fazy typu "zjadłabym coś słodkiego", ale wszystko w granicach rozsądku. Dzisiaj pomysł na deser bez grama cukru.

 

 Lato 2020 lato 2020 owady Deser z kaszy jaglanej

czytaj całość »
Kwiat, który kojarzy mi się z rodzicami, nocne nieszczęście i morał z tego płynący 0

Zmuszam się do porannego wstawania. Tak, słowo "zmuszam" najlepiej określa moje zmagania. :) I choć czuję się rewelacyjnie, kiedy wstanę rano, zrobię rytuały tybetańskie, wypiję wodę z cytryną i zjem śniadanie, to i tak rano nie chce mi się wstawać. No skowronkiem to ja nie jestem. Ostatnio mój grafik jest mocno rozchwiany, a ja rozsmakowałam się w nocnym piciu kawy i malowaniu. Sama sobie przysięgam poprawę, bo wiem, ze takie nocne wojaże prędzej czy później (w moim przypadku jednak prędzej) źle się skończą, a worki pod oczami to będzie akurat najmniejszy problem. 
Ale okay, skoro już się stało i buszowałam po nocy, to opowiem Wam o wydarzeniach, jakie miały miejsce...  

piwonia

 

czytaj całość »
Mocno nieidealne kruche ciasteczka i owca, która się wstydzi 0

Te ciasteczka robię najczęściej - uwielbia je mój brat. Przeważnie są w wersji tak zwanej wypasionej - z kajmakiem, prażonymi nasionami i solonymi orzeszkami arachidowymi. Czasami trzeba sobie dogodzić. ;) Sposób przygotowania jest śmiesznie prosty - wrzucamy wszystkie składniki do miski i jedziemy. To znaczy, zagniatamy. Przyznaję się, tym razem mocno skróciłam pobyt ciasta w lodówce i ciastka wyszły mało idealne. Nie idźcie moimi śladami - nie róbcie tego w domu. :)

 

kruche ciasteczka kruche ciasteczka 

czytaj całość »
Wielkanocne inspiracje, najlepsze ciasto marchewkowe i nadejście weny 0

Znaleźliśmy się w szczególnym czasie, dni mijają, kolejne zakazy nadchodzą, wolność kurczy się niemiłosiernie, a tęsknota za bliskimi, których nie możemy fizycznie spotkać, wzmaga. Dobrze, że istnieją takie dobrodziejstwa jak videorozmowy. ;)
Również święta wielkanocne wyglądały zupełnie inaczej niż zawsze. Warto jednak nawet wśród tego całego szaleństwa dać sobie namiastkę normalności. Nie było może aż tak wesoło, ale było farbowanie jajek, żurek (w wersji wege, ale niczego mu nie brakowało :)) i sałatka jarzynowa, która była wyrazem najwyższej nostalgii, bo jemy taką w domach rodzinnych, ale u nas pojawia się niezwykle rzadko. :)

wielkanocny stół jajka wielkanocne plakat z kurczakami

 

 

 

czytaj całość »
Utulamy się! - darmowe grafiki do pobrania 0

Cóż mam mówić, jest jak jest. Siedzimy w domach, ciężko zmobilizować się do jakichś aktywności (przynajmniej ja tak mam), a głowa szaleje. Pamiętam jak mówiłam, że joga, medytacja i inne tego typu historie to nie dla mnie. Ja wolę aktywnie, mocno, szybko - jakieś tabaty, interwały i wymachiwanie kettlami. Aż nagle, z dnia na dzień zostałam uziemiona w domu, a moja wcześniejsza wielogodzinna aktywność fizyczna spadła do zera. Czuć różnicę nie tyle w bicku, co w głowie.

Utul się!Dobre nawyki

czytaj całość »
Dama z koczkiem - darmowe grafiki z przesłaniem 1

Och, ileż my się nasłuchamy złotych rad, darmowych przepisów na życie i ile dostaniemy wskazówek, o które wcale nie prosiłyśmy. Znacie to? :) Te fantastyczne teksty ku pokrzepieniu serc?

W ramach walki z wszelkimi stereotypami, "widzimisiami" innych w stosunku do nas i wizjami naszej świetlanej przyszłości oraz schematami życia, w których się nie mieścimy, powstały dwie grafiki, które, mam nadzieję, poprawią Wam humor. Częstujcie się, Drogie Panie.

 

Dama z koczkiem No.1 Dama z koczkiem No.2

czytaj całość »
Być kobietą, być kobietą... kilka słów gwoli jasności i darmowa grafika do pobrania. 0

Jak głosi SJP - pierś "u kobiet: jeden z dwóch gruczołów znajdujących się w przedniej, górnej części tułowia". Ale, Moje Drogie, to nie tylko kolejne hasło w słowniku. To coś znacznie więcej. To nasze zdrowie i życie. Myślę, że zawsze jest dobry moment, żeby o tym mówić i żeby przypomnieć mamie, siostrze, przyjaciółce o badaniach. Nie tylko o badaniach u lekarza, ale również o samobadaniu piersi.

Całkiem niedawno stworzyłam kilka kobiecych plakatów. Dwa z nich nazwałam "Przecież to cycki!" i wiem, że niektórych (szczególnie uciekających z piskiem followersów na Instagramie :)) ta nazwa i w ogóle sama tematyka, zatrwożyły.

Przecież to cycki! All eyes on us

czytaj całość »
Shinrin-yoku i tajemnicze fitoncydy 0

Znam ludzi, którzy mówią, że wolą życie w mieście, znam też takich, którzy za nic w świecie nie zamieniliby swojego życia na wsi na inne. Ale nie znam chyba nikogo, kto by powiedział, że nie lubi kontaktu z naturą. Niezależnie od tego, gdzie mieszkamy czy pracujemy na co dzień, czujemy, że kontakt z przyrodą ma na nas zbawienny wpływ, lubimy to.

Jakiś czas temu trafiłam na książkę "SHINRIN-YOKU: Sztuka i teoria kąpieli leśnych". Skąd nazwa? Otóż shinrin to las, a yoku - kąpiel. I choć idea ta narodziła się w Japonii, gdzie lasy stanowią dwie trzecie powierzchni kraju, to każdy z nas może, a nawet powinien zastosować ją w swoim życiu.

 

 

czytaj całość »
Ameriya czyli świat widziany oczami ilustratorki 0

Co łączy piękne kwieciste wzory, dinozaury, akwarele, kawę, miłość do Japonii i koreańskie seriale oglądane do samego rana? Tę całą mieszankę wybuchową mieści w sobie jedna osoba – Magdalena, instagramowej społeczności znana jako AmeRiya. Kobieta o niezwykłej wrażliwości, delikatna, pracowita, konsekwentna i niesamowicie (od siebie) wymagająca. Sama o sobie pisze:

"Moje miejsce jest przy tym stole, pośród farb, pędzli i zapachu kawy. Moje miejsce jest bardzo moje, sama je odnalazłam, sama wybrałam. W podwarszawskich Markach, w moim kreatywnym świecie.

czytaj całość »
bardzoosobiste sprawy Ani ( i nie tylko) 1

Jeśli wrażliwość ma swój dom, to z pewnością mieszka tutaj – w Ani, jej twórczości, kadrach i błysku w oku. Wszystko to, czego nie potrafi wyrazić słowami czy gestem, ubiera w nieco inną formę. W obraz. A robi to tak, że w każdej kresce, w każdym pociągnięciu pędzla odbija się emocja. A to między innymi emocjom Ania poświęca tak wiele uwagi – nie tylko tym lekkim, nie tylko tym łatwym i przyjemnym, ale tym, które wzbudza w nas nasze własne ciało i tym, które towarzyszą nam na co dzień. Dziś będzie o kobiecości odmienionej przez wszystkie przypadki i stany. O kobiecości, która nie wpisuje się w żaden kanon ani schemat. O kobiecości często tak niedoskonałej, a jednak tak pięknej.

 

bardzoosobiste.pl  bardzoosobiste.pl bardzoosobiste.pl

czytaj całość »
Opowieści z morałem: Kamień 1

Pewnego słonecznego dnia krasnal Groszek wybrał się na spacer w poszukiwaniu nowych kamyków do swojej kolekcji. Dzień był piękny, ptaki radośnie ćwierkały, a ciepły wietrzyk delikatnie muskał twarze i rozwiewał brody krasnali. Uśmiechnięty Groszek, idąc leśną ścieżką, pozdrawiał napotkanych po drodze przyjaciół, a w myślach snuł już plany związane z nowym kamieniem, który miał znaleźć. Marzył o tym, jak będzie go polerował i porównywał jego kolor z pozostałymi swoimi zbiorami.

Jednak szedł i szedł, już lekko znudzony, jego małe nóżki dawały o sobie znać, buciki cisnęły, a on sam już zaczął tracić nadzieję na znalezienie czegoś wyjątkowego. Wtem w oddali, na polance, dostrzegł coś lśniącego. Skierował się w stronę tajemniczego przedmiotu i zrozumiał, że to przepiękny kamień w kolorze szmaragdowym, niezwykle rzadki okaz w jego okolicy. Nasz mały przyjaciel natychmiast zapragnął mieć go w swojej kolekcji. Zaczął energiczniej przebierać nóżkami, żeby jak najszybciej zabrać swoje znalezisko do domu.

Green Dwarf: Krasnal Dzwoneczek Green Dwarf: Krasnal Groszek i Nochal Green Dwarf: Krople rosy na pajęczynie

czytaj całość »
Filcowa przygoda Patrycji 1

Jeśli kojarzycie słynne „oczy kota ze Shreka”, to muszę Wam powiedzieć, że mają one poważną konkurencję. Istnieje miejsce, gdzie maleńkie stworzonka patrzą na nas błyszczącymi oczętami tak, że nie sposób się nie uśmiechnąć. Maleńkie zwierzaki, elfy i krasnale powstają w pracowni BoboLobo techniką filcowania na sucho lub mokro. A matką tej całej filcowej gromadki jest Patrycja – wielka miłośniczka natury, pasjonatka rękodzieła i kobieta z ogromnymi pokładami cierpliwości. :)

Filcowe zabawki od BoboLobo Patrycja BoboLobo

 

czytaj całość »
Jak to się zaczęło? 2

Być może niektórzy z Was zastanawiali się, jak to wszystko się zaczęło. Skąd tak naprawdę wziął się Zielony Krasnal (Green Dwarf)? Przyszedł czas, żeby to wyjaśnić. Gotowi na wejście do świata pełnego magii i przygód? Ruszamy!

Rok 2017. Przechadzałam się po lesie. Było już dość późno i cicho, a słońce powoli chowało się za horyzontem. Zamyślona wracałam do domu. Z tej leśnej zadumy wyrwał mnie jakiś szelest. Coraz głośniejszy. Przyznaję, serce zaczęło mi łomotać jak szalone. Nagle na drzewie pojawiła się wiewiórka, która radośnie pokicała w górę. „Uff”- odetchnęłam i już miałam pójść dalej, kiedy czubkiem buta w coś mocno uderzyłam...

Green Dwarf Jak to się zaczęło?  Green Dwarf Jak to się zaczęło?  Green Dwarf Jak to się zaczęło?

 

czytaj całość »
Leśne kadry i tarta, która zawsze się udaje 0

Dzisiaj mamy dla Was przepis na tartę, która za każdym razem jest inna i zawsze się udaje. Dlaczego za każdym razem jest inna? Bo w duchu zero waste wrzucamy do niej wszystko to, co akurat mamy w lodówce. U nas idealnie sprawdza się ona pod koniec tygodnia, kiedy to w lodówce (poza światłem) można znaleźć kawałek sera, jedną smutną marchewkę, trochę oliwek na dnie słoika, ledwo zipiącego pomidora i tym podobne historie. :) Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić wypasioną i dekadencką wersję tarty zamiast tej "resztkowej" jak u nas. :)

   tarta tarta tarta

czytaj całość »
Harmonia ciała i ducha- historia Karoliny 0

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ją na żywo, poszłam odebrać zamówione kosmetyki. Gdyby ktoś wtedy kazał opisać mi ją tylko jednym słowem, to z pewnością powiedziałabym, że to taka „iskierka”. Filigranowa (przynajmniej w porównaniu ze mną :)), bije od niej radość i energia, które sprawiają, że od razu masz ochotę się uśmiechnąć. Czuć, że w tym małym ciele drzemie wielki temperament, chęć działania i ogień (a nie tylko wyżej wspomniana iskra). Mowa o Karolinie, która 12 lat życia spędziła jako biegająca w szpileczkach manager w wielkiej korporacji, a teraz przedstawiam Wam ją jako joginkę, certyfikowanego coacha zdrowia, twórczynię Jogi Szczęścia oraz marki My Magic Essence.

karolina my magic essence karolina my magic essence karolina my magic essence

czytaj całość »
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl